<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-563593460821006361</id><updated>2011-10-17T13:42:31.908-07:00</updated><title type='text'>Zapiski Pana Tumnusa</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://zapiski-pana-tumnusa.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/563593460821006361/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zapiski-pana-tumnusa.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Pan Tumnus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04727743071995725742</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>2</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-563593460821006361.post-7920279453658951119</id><published>2010-06-03T09:14:00.000-07:00</published><updated>2010-08-22T12:30:33.299-07:00</updated><title type='text'>Dlaczego stoicyzm</title><content type='html'>Nie o stoicyzmie wykładanym na wydziałach filozofii chcę tu kilka zdań napisać, a o moim prywatnym, który zbudowałem na własny użytek. A jeśli coś o tym historycznym, to po to by jego znaczenie dla mnie wyjaśnić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc mój stoicyzm, to taki, który może sobie pozwolić na odrzucenie naiwnej kosmogonii sprzed 2000 lat. Na nie przyjmowanie podziału materii na jej bierną i czynną odmianę, co przy naszej dzisiejszej wiedzy nie jest już potrzebne. Uznaje on jednak kilka głównych postulatów stoicyzmu historycznego, przede wszystkim zaś stoicki materializm. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Materializm ten to odrzucenie dualistycznych czy platońskich dziwactw. To jedyny możliwy do pogodzenia ze scjentyzmem i nowoczesnym rozumieniem pojęć punkt widzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To uznanie determinizmu, choć jednocześnie nieodgadywalności losu, która wcale się z determinizmem nie kłóci, a przeciwnie, warunkuje go, umożliwia mu zaistnienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To materializm, który pozostawia przestrzeń dla doświadczania, przeżywania świętości i boskości obecnej w świecie, przy jednoczesnym uznaniu indywidualnego charakteru takiego przeżycia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To filozofia, która nie zamyka drogi do religijnych wzruszeń, które odnajdować mogę w kontemplowaniu piękna przyrody, w zachwycie nad logicznością jej praw, a także w katolickim nabożeństwie, w sakralnej muzyce czy poezji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To też scjentyzm świadomy jednak, że wszelki redukcjonizm, że tłumaczenie jednych praw prawami innymi, choćby i prostszymi, jest tylko lepszym, precyzyjniejszym sposobem opisywania rzeczywistości, a nie jej wyjaśnianiem. Że jest odsłonięciem kolejnej, głębszej, jeszcze bardziej fascynującej, jeszcze bardziej świętej tajemnicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To skłonność do panteizmu (też panpsychizmu), która świętość i boskość lokować chce w tym, co istnieje realnie, lecz „poza nami” - poza naszym umysłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To filozofia, która nie odrzuca mitu, a przeciwnie, żywi się nim przy budowaniu etyki. Która uznaje, że na mit jesteśmy tak z przyczyn praktycznych, jak i najprawdopodobniej z racji naszej psychicznej konstrukcji po prostu skazani. To dostrzeżenie komizmu wrogów mitu, którzy nieświadomie wcielają się w role bohaterów znienawidzonych przez siebie opowieści. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Znakomitym przykładem jest tu aktywność Richarda Dawkinsa, na wzór proroków Starego Testamentu straszącego nas okrutną zemstą Nieistniejącego, który ześle na nas epidemię wirusa umysłu (straszliwej mentalnej choroby), ześle wojny (religijne), nietolerancję, upadek cywilizacji, jeżeli nie odrzucimy bałwochwalczego kultu Boga Urojonego.&lt;/span&gt; Nowoczesny stoik - za jakiego się uważam - akceptuje własną zależność od mitów, żyje z nimi w przyjaźni, czerpie z nich swą siłę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój nowo-stoicyzm, to też etyka, która swą rację czerpie z mądrego i szlachetnego rozpoznania w bliźnich nas samych, a nie z dosłownie rozumianej i fałszywej wówczas obietnicy indywidualnej pośmiertnej nagrody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To uznanie naszej zależności od losu, który potężniejszy jest od nas, a my wobec niego bezsilni. Lecz jednocześnie uznanie, że nie jest on wobec nas złośliwy czy okrutny, a przeciwnie – zawsze daje nam szansę na odnalezienie harmonii. To szkoła mądrego godzenia się z nim i odnajdywania dobrej strony we wszystkim, co nas spotyka. To umiejętność poznawania samego siebie i czerpania nauki z każdego doświadczenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To najbardziej konsekwentna forma materializmu, która może połączyć szukających prawdy teistów, deistów, panteistów, ateistów i agnostyków. A więc i moja propozycja dla nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To uznanie dla wielkości i mądrości tej wspaniałej tradycji myślenia, której prekursorami byli Zenon, Seneka, Marek Aureliusz. To podziw dla ich rozumienia duszy człowieka i natury bytu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po cóż mam szukać na Dalekim Wschodzie tego, co jest „pod ręką” i co opowiedziano bardziej zrozumiałym, europejskim językiem? I co nie oferuje mi żadnych złudnych obietnic, żadnych „technik”, które rzekomo uwolnić mnie mogą od cierpienia? Stoicyzm, to szkoła przyjęcia losu takim, jakim on jest.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/563593460821006361-7920279453658951119?l=zapiski-pana-tumnusa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zapiski-pana-tumnusa.blogspot.com/feeds/7920279453658951119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=563593460821006361&amp;postID=7920279453658951119' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/563593460821006361/posts/default/7920279453658951119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/563593460821006361/posts/default/7920279453658951119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zapiski-pana-tumnusa.blogspot.com/2010/06/dlaczego-stoicyzm.html' title='Dlaczego stoicyzm'/><author><name>Pan Tumnus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04727743071995725742</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-563593460821006361.post-6388809831580609716</id><published>2010-05-17T14:54:00.000-07:00</published><updated>2010-07-27T12:25:45.364-07:00</updated><title type='text'>Cyfrowa dusza 2</title><content type='html'>W rozdziale 2.5 książki „Cienie umysłu” Roger Penrose prezentuje swój „dowód” niealgorytmiczności ludzkich umysłów. Wyprowadza jedno z ujęć twierdzenia Goedla (pokazując słabość dowolnego algorytmu), po czym stwierdza, że tym samym udowodnił, że nasz umysł nad dowolnym algorytmem góruje. Zapomniał jednak o drobiazgu: nigdzie nie pokazał, że nasz umysł jest wolny od tych słabości, którym podlegają algorytmy.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypuszczam, że błąd Penrose'a polega na niezrozumieniu sposobu działania naszego umysłu, który raz sprzeczny, a innym razem jest niepełny. Rozpoznanie prawdy być może czasami nie jest efektem działania "prawidłowego" algorytmu, lecz raczej "estetycznego" wyboru między rozmaitymi sprzecznymi odpowiedziami podsuwanymi przez różne nawet "prawidłowe" algorytmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niealgorytmiczności naszych umysłów dowieść się nie da. Można w nią wierzyć albo nie. Można za to pokazać, że dla żadnego algorytmu nigdy nie będziemy w stanie dowieść jego „inteligencji”. Jego równoważności naszemu umysłowi. Być może kiedyś powstaną algorytmy, które zaczną uchodzić za inteligentne, ich inteligencja będzie jednak nieustannie naukową hipotezą, może teorią, nigdy jednak logicznym pewnikiem. Szkoda, że Penrose próbował dowieść coś, czego dowieść się z definicji nie daje, zamiast skupić się na pokazaniu tezy słabszej, za to prawdziwej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Automatów nie podejrzewamy o posiadanie świadomości, bo i te czynności, które sami wykonujemy automatycznie, nie są przez naszą świadomość rejestrowane. Jeśli jednak zauważymy, że świadomość to proces związany z zapamiętywaniem, z tworzeniem nowych powiązań, nowych skojarzeń, wówczas możemy uwierzyć, że maszyna każde „uczenie się” przeżywa - na właściwy jej sposób - świadomie. W „chińskim pokoju” Johna Searla świadomość mogłaby pojawić się tylko wtedy, kiedy zadawane pytania wpływałyby na tworzenie wewnętrznych powiązań – na przykład – między sytuacją zdawania Testu Turinga, a tematami, których dotyczą pytania. Konstrukcja Searla taką możliwość wyklucza. Można sobie jednak wyobrazić nieco inny (choć podobny) mechanizm działania "chińskiego pokoju" i świadomość prawdopodobnie mogłaby w nim się pojawić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        ***&lt;br /&gt;Możliwe, że intensywna świadomość, która towarzyszy nam w sytuacjach ekstremalnych jest ewolucyjnym dostosowaniem. Efektem pożytków płynących z nauczenia się zachowań w sytuacjach ekstremalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Algorytm naszego umysłu nieprzewidywalność zyskuje dzięki nieprzewidywalności „wejścia” (input), które cechuje nieskończone bogactwo. Bogactwo wnętrza pozwala się jej zamanifestować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matematyka jest artefaktem. Takim samym, jak każde realistyczne dzieło sztuki, a więc wytworzonym dzięki podpatrywaniu rzeczywistości, która nas otacza (nihil est in intellectu, quod non fuerit prius in sensu). Matematyka, to wyabstrahowanie (uogólnienie) tego, czego doświadczamy żyjąc w świecie takim, jaki istnieje. Jest ona wytworem naszych umysłów i nie rezyduje nigdzie poza nimi. W stwierdzeniu, że księga natury napisana jest w języku matematyki (Galileusz) jest tyle samo sensu, co w stwierdzeniu, że jest ona napisana w języku włoskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdolność do tworzenia uogólnień, do uogólniania wszystkiego, ale i do weryfikowania własnych uogólnień jest podstawą działania naszych umysłów. Owa zdolność jest czymś niezwykłym i zachwycającym. Każdy algorytm, który ma być inteligentny, musi posiąść tę cechę. Kto wie, czy nie tędy właśnie wiedzie droga do zbudowania sztucznej inteligencji „od zera”.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/563593460821006361-6388809831580609716?l=zapiski-pana-tumnusa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zapiski-pana-tumnusa.blogspot.com/feeds/6388809831580609716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=563593460821006361&amp;postID=6388809831580609716' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/563593460821006361/posts/default/6388809831580609716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/563593460821006361/posts/default/6388809831580609716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zapiski-pana-tumnusa.blogspot.com/2010/05/cyfrowa-dusza-2.html' title='Cyfrowa dusza 2'/><author><name>Pan Tumnus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04727743071995725742</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
